Uczniowie po kolei wchodzili do sali.Wszyscy podchodzili do mnie, kłaniali się, mówili "Administratorze" i siadali w ławce.
- Witam was wszystkich bardzo serdecznie na naszej pierwszej lekcji! Ta lekcja to Kontrola mocy. Ponieważ są to lekcje indywidualne, będę czekać w przybocznej sali i alfabetycznie będę was wywoływał.
Wszyscy kiwnęli głowami na znak zrozumienia. Wyszedłem z sali lekcyjnej i przeszedłem do bocznej.
- Ginevra z domu Weasley! - wywołałem uczennicę.
- Administratorze - powiedziała jeszcze raz, kłaniając się.
- Witaj, siadaj! - powiedziałem wskazując fotel, naprzeciwko mnie. - Wykonuj moje polecenia.
- Tak jest - usiadła.
- Zamknij oczy. Złap mnie za ręce. Rozluźnij wszystkie mięśnie. Najpierw stopy, potem łydki, uda, brzuch, klatkę piersiową, ręce, barki i wreszcie mięśnie twarzy.
Wykonała wszystkie polecenia.
- Teraz wyobraź sobie dom. Jest to wizualizacja Twojego umysłu.
W moich myślach pojawił się ładny dom.
- Doskonale. Teraz pokaż mi drzwi do Twojej mocy.
Ukazały się czarne drzwi, a za nimi średniej wielkości źródło mocy. Była to jasna kula światła.
- Teraz złap trochę mocy i ją odepchnij.
Usłuchała. Moc się odrobinę zmniejszyła. Powtórzyła tę czynność kilka razy, aż moc była minimalna i niegroźna.
- Wspaniale! Teraz już nie zrobisz sobie krzywdy! Właśnie tak kontroluje się moc. Możesz odejść.
- Boli mnie głowa, Administratorze.
- To normalne - powiedziałem i uśmiechnąłem się ciepło - Zaraz Ci przejdzie.
- Dziękuję, Administratorze - odrzekła i wyszła.
- Następna!
Weszła Leslie, potem Luna, Neri i Sarrin.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz