Zaprzyjaźniłam się z Leslie. No i poznałam też Sarrina. Widziałam, że podobał się mojej kumpeli. Zagadałam do niej na lekcji:
- Fajny jest, co nie?- spytałam
- Nie wiem.
- Wiem, że wiesz.- przekomarzałam się dalej
- Jest okej.
- Mhm, tak tak...- odpowiedziałam
- Masz jakiś problem? - chyba się na mnie zdenerwowała
- Ja? W żadnym wypadku, ja wręcz unikam konfliktów, ale...
- Ale co?! - była oburzona
- Jeszcze Was poswatam, ZUOtko. Zobaczysz! - mówiąc to, szybko się ulotniłam
< Leslie, dokończysz? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz