piątek, 7 grudnia 2012

Od Sarrin`a

Lekcja uzdrawiania była całkiem fajna. No i... byłem w parze z Leslie.
- To kto pierwszy się uzdrawia? - zapytała.
- Dziewczyny mają pierwszeństwo. - odpowiedziałem z uśmiechem i naciąłem delikatnie jej rękę. Już po chwili jej dłoń znów była zdrowa.
- Nieźle - powiedziałem. - A jak Ci poszły egzaminy?
- Całkiem, całkiem - przyznała. - A tobie?
- Też tak dosyć. Teraz moja kolej.
Wystawiłem rękę. Leslie jednym zwinnym ruchem rozcięła moją dłoń. Patrzyła tymi swoimi dużymi, ładnymi oczami, jak się leczę.
Kiedy rozległ się gong, wszyscy wstali, ukłonili się i wyszli. Zobaczyłem kilka kropli krwi na swojej szacie. Wychodziliśmy z klasy razem. Teraz mieliśmy przerwę.
- To... idziemy na obiad? - zaproponowałem.
- Jasne. Umieram z głodu. - odpowiedziała i ruszyliśmy w stronę jadalni. Służący już podawali jedzenie, więc usiedliśmy razem z innymi nowicjuszami z naszego roku.

<Leslie, dokończ>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz